Na weekend wyskoczyliśmy do zoo w Berlnie. Było pięknie, gorąca i tłoczno. Nogi nas bolą do dziś od chodzenia a ręce od noszenia dzieci a i tak nie obeszliśmy wszystkiego tego co wcześniej zaplanowaliśmy.
Ale musiałam dodatkowo zwiedzić Potsdamer Platz, pchli targ i wyszperałam tam fajne nożyczki hafciarskie :)))))) Fajne tam wynalazki widziałam, z różnych epok ale najbardziej zaintrygowały mnie stoiska z rękodziełem:, same cudeńka ...
Żałuję że nie zrobiłam zdjęć ale dzieci wariowały, męczący był ten upał.
Moje prace leżą odłogiem gdzieś w kącie, nie ma zupełnie a musze nadgonić wiele prac !
Miłego wieczoru :)

Super mieliście wycieczkę:-) My z dziećmi wybieramy się w czerwcu do warszawskiego zoo, już nie mogę się doczekać:-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko