.

piątek, 29 czerwca 2012

Morskie klimaty

Popołudnie w Mielnie.
Sezon wakacyjny nad morzem w pełni, ceny w spożywczaku skoczyły nagle o jakieś 30-50 %, szok ! Pal licho te ceny. Liczy się atmosfera :) W Mielnie ona jest , straganiarsko-chińsko-kebabowa. Nie lubię tego. Dzieci tracą poczucie rzeczywistości. Teraz wiem dlaczego lubię morze w listopadzie, grudniu, styczniu a nawet w marcu. Jest pusto. Nie ma festynu tandety. Jest tylko morze z całym swym pięknem :)
...

Miłego i bardzo gorącego weekendu życzę !

...




moja lawenda , uwielbiam ją tak jak i dzwonki, wreszcie zakwitły :)





4 komentarze:

  1. Cudna lawenda :)
    Ceny w nadmorskich sklepach również mnie powalają.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację z tą straganową tandetą i nadmorskimi cenami.
    Tęsknię za morzem, ale tłumy turystów mnie odstraszają.
    Zazdroszczę Ci tych chwil ze zdjęć...

    OdpowiedzUsuń
  3. I lawenda i dzwonki piekne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)