Zwiedzałam piękny miasto i cudowny kraj :)
Ale nie będę tu nikogo zanudzać zdjęciami zabytków ...
Trafiłam na parę sklepów z tkaninami, oczywiście zakupy musiałam zrobić.
Mąż mnie siłą z tych sklepów musiał wyciągać :)
Miasto zwiedzaliśmy po sobotniej paradzie równości czy jak ona się tam nazywa ... kolorowo wszędzie i pełno śmieci, zaskoczyło nas to ogromnie.
Mieszkaliśmy w pobliżu morza Północnego. Pogoda była bardzo kapryśna, padał często deszcz i mocno wiało, jednak było ciepło. A woda w morzu wyjątkowo ciepła!
Moja córka jest w czapce, tak tak zimowej :) Chwile wcześniej kupiłam te czapkę w Primarku za 0,25 euro! Okazja , prawda ?;)
Okazała się w sam raz na plaże.
.....
Tak wyglądało wiele ulic. Sprzątano na różne sposoby, najczęściej śmieci były spychane na barke albo spadały wprost do wody ... ekologicznie ???
....
To nie koniec relacji z naszej wycieczki :)
Musze ochłonąć.
Jeszcze romantyczna Francja!

... aż mnie skręca z zadrości :) Błagam, napisz coś więcej bo też mi i mężowi marzy się kiedyś taki rodzinny wypad :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Monika
Kochana, to piękny kraj. W przewodniku jakimś o mieście trafiłam na wzmiankę o targu gdzie masa wszystkiego w tym też tkaniny. No i zaciągnęłam tam rodzinkę. To co że padało, te stragany z tkaninami i sklepy są Boskie! Odszukam adres tego bazaru. Ceny mieli tańsze niż w pasmanteriach ale i tak dość drogo. Metr bawełny to od 4, 6 a większość po 8, 9 euro. Grubsze tkaniny, przepiękne wzory - 12, 14 euro.
OdpowiedzUsuńCudną mieliście wycieczkę :-)
OdpowiedzUsuńwycieczka pelna wrazen,dla kazdego cos milego...
OdpowiedzUsuńTo fajną wycieczkę mieliście! Czekam z niecierpliwością na piękne zdjęcia z pięknej Francji :)
OdpowiedzUsuńNie dziwię się, że mąż musiał Cię siłą wyciągać z tych sklepów z tkaninami :D Takie śliczne wzorki i kolorki... Kto by się mógł im oprzeć :)
OdpowiedzUsuń