Temat farbowania męczył mnie już od dawna ...
W końcu zrobiłam próbę i oto efekt :)
Jestem zadowolona, pomimo że byłam ograniczona ilością kolorów.
Sporo czytałam też o barwnikach naturalnych i to jest bardziej skomplikowane !
Tym czasem muszę się nacieszyć tym co mam i umiem :)
....
Dziś Rudy gapił się na jodle, która rośnie tuż przy domu a gałęzie jej sięgają prawie dachu.
Wypatrzył tam rudego gryzonia. Teraz wiem kto mi czasem biega po dachu :)
Długo tak siedział :)
Wiewiór :) Nie wiem czemu ale wydaję mi się te to był ON .
W końcu kot się poddał , zostawił w spokoju wiewióra.
....
Dziś "Miasto Aniołów" mój ulubiony film :)
Dobranoc.
no prosze jakie sliczne kolorki stworzylas...
OdpowiedzUsuńDzięki:) Córka mi pomagała, za mało przygotowałam sobie białej muliny :)
Usuńświetne te kolorowanki:-))))
OdpowiedzUsuńciekawe co z nich powstanie?:)
:)
UsuńCoś z tym zrobię na pewno, jednak wciąż szukam koloru :)
Piękna mulina wyszła. A koty są cierpliwe, oj, są! Śliczny rudzielec.:)
OdpowiedzUsuńJejku kocik grubasek. Mulinka super.
OdpowiedzUsuńPrzekarmiony ciut :)
UsuńŚliczna mulinka Ci wyszła :) A kocik świetny, tłuścioszek taki. Muszę mojego kocurka tak podtuczyć :D
OdpowiedzUsuńFajne kolorki! Ja też jestem bardzo ciekawa co powstanie z tych mulinek :) Czekam z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładne kolorki ci wyszły :) takie jesienne :)
OdpowiedzUsuńKot śliczny, ale może pomyśl o odchudzeniu go?
OdpowiedzUsuńDlaczego ? Schudnie na wiosne, w marcu ;)
Usuń