.

poniedziałek, 1 października 2012

Kolorowanki, kot i wiewiór

Temat farbowania męczył mnie już od dawna ... 
W końcu zrobiłam próbę i oto efekt :)
Jestem zadowolona, pomimo że byłam ograniczona ilością kolorów.
Sporo czytałam też o barwnikach naturalnych i to jest bardziej skomplikowane ! 
Tym czasem muszę się nacieszyć tym co mam i umiem :)



....

Dziś Rudy gapił się na jodle, która rośnie tuż przy domu a gałęzie jej sięgają prawie dachu.
 Wypatrzył tam rudego gryzonia. Teraz wiem kto mi czasem biega po dachu :)


Długo tak siedział :) 





Wiewiór :) Nie wiem czemu ale wydaję mi się te to był ON .

W końcu kot się poddał , zostawił w spokoju wiewióra.

....
Dziś "Miasto Aniołów" mój ulubiony film :)

Dobranoc.


12 komentarzy:

  1. no prosze jakie sliczne kolorki stworzylas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Córka mi pomagała, za mało przygotowałam sobie białej muliny :)

      Usuń
  2. świetne te kolorowanki:-))))
    ciekawe co z nich powstanie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Coś z tym zrobię na pewno, jednak wciąż szukam koloru :)

      Usuń
  3. Piękna mulina wyszła. A koty są cierpliwe, oj, są! Śliczny rudzielec.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku kocik grubasek. Mulinka super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna mulinka Ci wyszła :) A kocik świetny, tłuścioszek taki. Muszę mojego kocurka tak podtuczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne kolorki! Ja też jestem bardzo ciekawa co powstanie z tych mulinek :) Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładne kolorki ci wyszły :) takie jesienne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kot śliczny, ale może pomyśl o odchudzeniu go?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)