.

niedziela, 2 grudnia 2012

Drobiazgi ...

No to mamy grudzień :)
Sobotę spędziliśmy w Gdańsku, rodzinne spotkanie z okazji urodzin teściowej.
 Nie przepadam za tymi spotkaniami ;) ale wyjątkowo było miło.
 Fajne te ciotki mojego męża !
...
W domu mam już drzewko, sztuczne. 
Unikam sztucznych dekoracji ale te drzewko będzie stało na tak zwanej wyspie w kuchni w dość bliskiej odległości piekarnika,
 wszelkie naturalne dekoracje, kwiaty szybko usychają . 
Ozdoby to papier mache , farba akrylowa i serwetki, nic wielkiego za to szybko :)




Przy okazji powstały zakładki dla moich bliskich, fanów Londynu i ogólnie podróży!


Konik kolejny też czerwony :)))


Tabliczki - zawieszki z użyciem farby tablicowej.




Mój kot lubi się stroić :)


Radość dzieci z nadchodzącej zimy jest OGROMNA!




11 komentarzy:

  1. Tablicowe zawieszki rewelka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie przystroiłaś to drzewko i wcale nie uważam, żeby to było "nic wielkiego"!!! ja żadnej ozdoby nie zrobiłam i nie zanosi się na to aby to się zmieniło, po prostu nie mam czasu:(
    zakładki, konik i tablicowe zawieszki prześliczne!!!
    to serduszko z kotkiem w czapeczce jest cudne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :))
      Kotek w czapeczce to chusteczki ...
      Z czasem u mnie też cienko i to się raczej nie zmieni aż do ferii ...

      Usuń
  3. Ozdoba serduszkowa z kotem w czerwonej czapeczce - obłędna:) Konik dopiero dziś do mnie przemówił i to jak zachwycił! Minki dzieciaków mówią wszystko i bez słów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marina, dzięki!!!!
      Dziś u nas biało! Tak delikatnie ale za to dzieci z radości w podskokach pobiegły do przedszkola :))

      Usuń
  4. Sztuczne,a ja myślałam,że sztuczne.Ale przystrojone:)
    Tabliczki super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plastikowe ale to dopiero widać jak się bardzo blisko popatrzy ;)
      Dziękuję Ana!

      Usuń
  5. Może i sztuczne, ale dobrze zrobione, bo wygląda jak prawdziwe:) Twoje ozdoby śliczne, a ten czerwony konik... cudowności!
    Patrząc na Twojego kota przyozdobionego, dochodzę do wniosku, że nie tylko kobiety kochają diamenty:):)
    U nas śniegu nie ma! Ani jednego płateczka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwona :)
      Diamenty też sztuczne niestety pożyczone od lalki, nie wiem jak on to znosi bo czasem chodzi z gumkami kokardkami na ogonie ...

      Usuń

Dziękuję :)