.

czwartek, 14 marca 2013

Powrót do przeszłości

Tytuł o przeszłości choć zdjęcia "świeże", dzisiejsze ...
Z kurortu trafiłam do kurortu :) 
Inny standard ale czy to ważne ...














Tu, jakiś czas temu (dłuższy) były drzwi.
Codziennie kupowałam  pieczywo i drożdżówkę z kruszonką,
najlepszą na Świecie!

Banalne ale dla mnie to miejsce było ważne bardzo :)
Nie ma drzwi i nie ma klimatu, bo stało się to miejsce "samoobsługowe"




A to żaden kurort!
Tylko pole, uprawa szparagów.
Niesamowity był widok tego szronu, lśniących kryształków lodu ...
Tylko -13 o poranku ... w połowie marca.
...





3 komentarze:

  1. Ostatnie zdjęcie piękne, mimo tego mrozu;)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham Sopot :)
    w klubie zła kobieta byłam jakis czas temu, bylo super, a drozdzowki, dobrze wiem o ktorych piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Szkoda trochę że teraz w Sopocie bywam raczej jako "turystka" ...

      Usuń

Dziękuję :)