.

piątek, 2 sierpnia 2013

Piątek w Szczecinie






 Przystojniak ;) 
...












...



Dotarła do mnie kolejna książka Moniki Kantor. Fajna.
Jak zawsze dużo zdjęć. Tym razem o Chorwacji , Wenecji ...
Podoba mi się.

...




...

Wróciłam do moich malinek.
Nie zacznę nic nowego zanim nie skończę tego.
Ciężko się haftuje w takim upale ...
Ale wieczory są bardzo przyjemne :)








24 komentarze:

  1. Cudne malinki, jak prawdziwe, aż chciałoby się je zjeść:) Książka pewnie podobałaby mi się.
    Filiżanka i czajnik świetne. M S-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz ja, jakiego koloru jest len? M S-P

      Usuń
    2. Kupiłam go w Paryżu jako zestaw i nie wiem jaki to len, kolor ma jakby beżowy na zdjęciu wyszedł bardziej naturalny. Inne krzyżyki na nim wychodzą niż na przykład na Belfaście 32 , a może mi sie tylko wydaje ...

      Usuń
  2. O, piękny haft będzie, sporo już masz zrobione!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuuuudnie wyglądają Twoje malinki!!!
    ja z moich ugotowałam kompocik:)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ach cóż za zdjęcia, cudowny klimat :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miasto, nigdy tam nie byłam! Już dawno temu zrobiłam krok w stronę tych malinek - wydrukowałam schemacik i tak czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zobaczyć Szczecin, jego gwiaździsty układ urbanistyczny porównywany jest do Paryża !

      Usuń
  6. Też miałam być w Szczecinie - ale żaglowce przegrały z kinem:) W Poznaniu rozpoczął się festiwal filmowy Transatlantyk i jestem w trakcie maratonu filmowego - klimatyzowana sala kinowa w te upały całkiem dobrze się sprawdza! A malinki są prześliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Transatlantyk też bym wybrała , uwielbiam kino jeszcze bardziej niż morze ;) ale rodzinka mnie zbojkotowała

      Usuń
  7. Zdjęcia robisz piękne ,a Twój hafcik mnie zachwycił,jest śliczny!!!!

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia i fajny reportaż :)Książka mnie zaciekawiła...jako osobę,która ma mało sposobności do podróży,a chciałaby dużo miejsc poznać :)
    Haft jest śliczny,taki delikatny i naturalny...czekam na efekt końcowy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja tez bym chciała poznawać wciąż nowe miejsca ...

      Usuń
  9. mieliśmy w planach tam być i podziwiać, ale chociaż u Ciebie obejrzę:) hafcik uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek żaglowce dopiero dopływały ... następnego dnia było ciekawiej

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia i śliczny hafcik.
    Życzę wytrwałości w ukończeniu i czekam na kolejna odsłonę malinek.
    Pozdrawiam z ożywczym wiaterkiem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nati, dam radę ... jestem już blisko zakończenia :)

      Usuń
  11. Gdzie stoją te białe miniatury zabytków, bo znaleźc nie mogę ? Plissss... :-)))
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, trafiłam na nie przypadkiem , jak dobrze pamiętam i kojarzę to w okolicy placu Mickiewicza. Ale głowy nie dam ... dopiero poznaję to miasto :)
      Charakterystyczny jest ten czajnik z filiżanką , widać go z daleka a miniatury są obok. Napisz mi jak znajdziesz :)

      Usuń
  12. Oj dawno nie było mnie w Szczecinie, aż mi się zatęskniło po twoich zdjęciach. Przystojniak niczego sobie ;))) Śliczny haft

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię Szczecin i ten jego paryski układ ulic :)

      Usuń
  13. Cudne malinki!
    Śliczny ten Szczecin. Jakoś nigdy mnie miałam okazji odwiedzić tego miasta:) Muszę to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)