Iwona mi przypomniała że dawno tu kotów moich nie było :)
Informacyjnie - ich stan się nie zmienił !
Dwa dorosłe - Hektor i Rudy plus troje młodych, Yoko, Chanel i Lord .
Poniżej ciekawska Yoko, moja ulubienica :)
Rudy - nie taki do końca rudy.
Tu widać jego chore oko,
chyba nie do końca dobrze widzi o ostatnio sie potyka
ale to może raczej przez nadwagę ;)
Lord na stole.
Jemu wolno.
Chanelka jest najbardziej dzika.
Rozpoznajemy je z łatwością ,
różnią się wielkością i pojedynczymi białymi włoskami w sierści ;)
Pers , Hektor nie miał ochoty na zdjęcia dziś !
...
Kolejna filcowa torebka.
Granatowa.
Kilka zdjęć kiepskiej jakości, technicznych ,
tak powstaje rysunek na mokrej ufilcowanej torebce ...
Tutaj już zdjęcia ufilcowanej torebki.
Wszystko ręcznie, bez użycia igły.
...




Slodkie te Twoje kociaki, ale torebka jest cudna, ja tez chce taka ( tupie nozkami!!!) Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Kamilla :)
UsuńCieszę się bardzo że moje dzieło podoba się Tobie!
Ale cudna torebka, przepiękna:) Koty słodkie. Dla mnie identyczne:) M S-P
OdpowiedzUsuńZ daleka wyglądają jak klony :)
UsuńMarta dziękuję :)))))))))))
Jejku....torebka jest niesamowicie piękna!!!!!!
OdpowiedzUsuńAlinko, złote masz rączki!:)
Ania, bardzo się ciesze że się podoba :) Ale przyznam się że ciut mnie "zawiodła". Granatowy filc strasznie puścił kolor i ta biała róża w efekcie nie jest taka biała, jasna jaka powinna być ... ręce tak mi zafarbowało że nie wiem jak to zmyć ...
Usuń( ale torba ogólnie bardzo pasuje mi do kurtki dzinsowej :))
a mamo ... torba jest zjawiskowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję Agnieszko :))))))))))
UsuńJak to ręcznie filcowałaś? Myślałam, że to igłą się robi? No ale się na tym nie znam :-) Może dobrze, że ten granat zafarbował, bo dzięki temu efekt jest jedyny i niepowtarzalny :-)
OdpowiedzUsuńKoty świetne, zdjęcie w kominie obłędne :-)
Igłą torebki nie ufilcujesz, byłoby to bardzo trudne ... Ogólnie są dwie metody filcowania - na sucho i tu igłą specjalną nakłuwa się wełnę tak długo aż się połączy ... i metoda na mokro - to moja ulubiona - wełnę się układa zalewa ciepłą wodą i za pomocą własnych rączek przy użyciu mydła zwykłego bardzo długo się te wełnę głaska i pieści :) Układając kolejno kolory ... na koniec można się odstresować ;) roluje się całość albo rzuca o podłogę :) To tak z grubsza
UsuńA dodam jeszcze że metoda igłowa wspomaga czasem metodę na mokro :) Czasem można igłą dopracować szczegóły w takim obrazku filcowanym na mokro ale to wtedy kiedy już wyschnie. Dla ciekawości prosze zerknąć dokładnie na moje zdjęcia gdzie widać mokre torebki i pianę mydlaną :)
OdpowiedzUsuńTorba jest piękna!
OdpowiedzUsuńKoty boskie! Ależ ta czarna gromadka wyrosła !
Edyta, dziękuję! A koty rosną , ciągle są głodne i są wszedzie .... Ale bardzo je lubimy :)
UsuńFajne kociaki :) Wesoła gromadka :)
OdpowiedzUsuńTorebka rewelacyjna!
Bardzo wesoła, czasem nawet za bardzo :))))))
UsuńDziękuję!
Piękna torba i koty. Lord taki poważny, bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńLord tylko tak wygląda, poważnie :)
UsuńDziękuję :)
Ale mi sprawiłaś radość kocią fotorelacją, dziękuję ! Żal mi, że mam tylko dwa koty! Miałam jeszcze trzecią koteczkę Zośkę, ale to był kot mojej córki, a że ona już się wyprowadziła z domu, to mi Zosię zabrała... :(
OdpowiedzUsuńChętnie uzupełniłabym stado, ale mąż na razie mówi "nie"...
Torebka podoba mi się ogromnie, a jak jeszcze poczytałam, jak to się robi, to coraz bardziej Cię podziwiam!
Cieszę się bardzo :)))))) Dawno temu, w Gdańsku w tunelu przy dworcu można było spotkać pewną staruszkę - zbierała pieniądze na swoje koty i pieska. Miała stary wózek dziecięcy w którym poustawiane były transporterki kocie, klatki w których siedziała koty. Inne "luzem" siedziały, spały przy niej ... Podziwiałam ją za jej troskę o te zwierzęta a do bliskich mówiłam że jak będę w takim wieku ( na starość) to właśnie tak żyć będę :))))))))))) Teraz to mi tylko tego wózka brakuje ;)
UsuńDzieki Iwona, uwielbiam Cie za te Twoja miłość do kotów :)
Cudowna torebka.Oglądałam niedawno podobne na rosyjskiej stronce.Jestem tylko ciekawa jak z ich trwałością. Filc jest delikatny. Torebka wyjdzie bardziej pokazowa niż użytkowa?
OdpowiedzUsuńTo musisz takową zobaczyć "na żywo" ! Zwróć uwagę na grubość rączek ... może ziemniaków z niech nosić nie będę ale dwie książki targałam przez cały dzień i nic z tobą sie nie stało. Zresztą to nie jest czesanka choć i ta jest bardzo wytrzymała, tylko tak zwany błam - wełna warstwowa. Buty, kapcie z tego się robi! Zapewniam że to nie jet torba pokazowa, poczytaj o wełnie i filcu, to nie wata ;)
UsuńDzięki za info -no to teraz zachorowałam na taką torbę :) Dużo pracy ale efekt wart poświęcenia. Znalazłam ten post z torbami o którym wspominałam http://irinapetrenko.blogspot.ie/2015/05/renatos-veltinis.html
UsuńZnam dziewczyny :) U Renaty byłam na warsztacie z malowania , pisałam o tym tu http://malinowo-waniliowo.blogspot.com/2015/04/malowanie-filcem.html, tam jest link też do bloga Akademii Rękodzieła Bocian gdzie jest cała fotorelacja :) Po kwiatku mnie rozpoznasz ;)
UsuńPozdrawiam
:)))))))))))
OdpowiedzUsuńsuper ta torebka :)
OdpowiedzUsuńhttp://taksobierobie.blogspot.com/
zapraszam do mnie...dopiero zaczynam i chętnie przeczytam opinie czy mam jakieś predyspozycje ;)
pozdrawiam
Cudowności, przepiękne rzeczy tworzysz :D
OdpowiedzUsuń