.

środa, 13 maja 2015

Koty i torebka.


Iwona mi przypomniała że dawno tu kotów moich nie było :)

Informacyjnie  - ich stan się nie zmienił !

Dwa dorosłe - Hektor i Rudy plus troje młodych, Yoko, Chanel i Lord .

Poniżej ciekawska Yoko, moja ulubienica :) 






Rudy - nie taki do końca rudy.
Tu widać jego chore oko, 
chyba nie do końca dobrze widzi o ostatnio sie potyka
ale to może raczej przez nadwagę ;)


Lord na stole. 
Jemu wolno.


Chanelka jest najbardziej dzika.

Rozpoznajemy je z łatwością , 
różnią się wielkością  i pojedynczymi białymi włoskami w sierści ;)

Pers , Hektor nie miał ochoty na zdjęcia dziś !

...

Kolejna filcowa torebka.
Granatowa.
Kilka zdjęć kiepskiej jakości, technicznych ,
tak powstaje rysunek na mokrej ufilcowanej torebce ...





Tutaj już zdjęcia ufilcowanej torebki.
Wszystko ręcznie, bez użycia igły.








...

26 komentarzy:

  1. Slodkie te Twoje kociaki, ale torebka jest cudna, ja tez chce taka ( tupie nozkami!!!) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamilla :)
      Cieszę się bardzo że moje dzieło podoba się Tobie!

      Usuń
  2. Ale cudna torebka, przepiękna:) Koty słodkie. Dla mnie identyczne:) M S-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z daleka wyglądają jak klony :)
      Marta dziękuję :)))))))))))

      Usuń
  3. Jejku....torebka jest niesamowicie piękna!!!!!!
    Alinko, złote masz rączki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, bardzo się ciesze że się podoba :) Ale przyznam się że ciut mnie "zawiodła". Granatowy filc strasznie puścił kolor i ta biała róża w efekcie nie jest taka biała, jasna jaka powinna być ... ręce tak mi zafarbowało że nie wiem jak to zmyć ...
      ( ale torba ogólnie bardzo pasuje mi do kurtki dzinsowej :))

      Usuń
  4. a mamo ... torba jest zjawiskowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to ręcznie filcowałaś? Myślałam, że to igłą się robi? No ale się na tym nie znam :-) Może dobrze, że ten granat zafarbował, bo dzięki temu efekt jest jedyny i niepowtarzalny :-)
    Koty świetne, zdjęcie w kominie obłędne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Igłą torebki nie ufilcujesz, byłoby to bardzo trudne ... Ogólnie są dwie metody filcowania - na sucho i tu igłą specjalną nakłuwa się wełnę tak długo aż się połączy ... i metoda na mokro - to moja ulubiona - wełnę się układa zalewa ciepłą wodą i za pomocą własnych rączek przy użyciu mydła zwykłego bardzo długo się te wełnę głaska i pieści :) Układając kolejno kolory ... na koniec można się odstresować ;) roluje się całość albo rzuca o podłogę :) To tak z grubsza

      Usuń
  6. A dodam jeszcze że metoda igłowa wspomaga czasem metodę na mokro :) Czasem można igłą dopracować szczegóły w takim obrazku filcowanym na mokro ale to wtedy kiedy już wyschnie. Dla ciekawości prosze zerknąć dokładnie na moje zdjęcia gdzie widać mokre torebki i pianę mydlaną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Torba jest piękna!
    Koty boskie! Ależ ta czarna gromadka wyrosła !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta, dziękuję! A koty rosną , ciągle są głodne i są wszedzie .... Ale bardzo je lubimy :)

      Usuń
  8. Fajne kociaki :) Wesoła gromadka :)
    Torebka rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wesoła, czasem nawet za bardzo :))))))
      Dziękuję!

      Usuń
  9. Piękna torba i koty. Lord taki poważny, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lord tylko tak wygląda, poważnie :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  10. Ale mi sprawiłaś radość kocią fotorelacją, dziękuję ! Żal mi, że mam tylko dwa koty! Miałam jeszcze trzecią koteczkę Zośkę, ale to był kot mojej córki, a że ona już się wyprowadziła z domu, to mi Zosię zabrała... :(
    Chętnie uzupełniłabym stado, ale mąż na razie mówi "nie"...
    Torebka podoba mi się ogromnie, a jak jeszcze poczytałam, jak to się robi, to coraz bardziej Cię podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :)))))) Dawno temu, w Gdańsku w tunelu przy dworcu można było spotkać pewną staruszkę - zbierała pieniądze na swoje koty i pieska. Miała stary wózek dziecięcy w którym poustawiane były transporterki kocie, klatki w których siedziała koty. Inne "luzem" siedziały, spały przy niej ... Podziwiałam ją za jej troskę o te zwierzęta a do bliskich mówiłam że jak będę w takim wieku ( na starość) to właśnie tak żyć będę :))))))))))) Teraz to mi tylko tego wózka brakuje ;)
      Dzieki Iwona, uwielbiam Cie za te Twoja miłość do kotów :)

      Usuń
  11. Cudowna torebka.Oglądałam niedawno podobne na rosyjskiej stronce.Jestem tylko ciekawa jak z ich trwałością. Filc jest delikatny. Torebka wyjdzie bardziej pokazowa niż użytkowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz takową zobaczyć "na żywo" ! Zwróć uwagę na grubość rączek ... może ziemniaków z niech nosić nie będę ale dwie książki targałam przez cały dzień i nic z tobą sie nie stało. Zresztą to nie jest czesanka choć i ta jest bardzo wytrzymała, tylko tak zwany błam - wełna warstwowa. Buty, kapcie z tego się robi! Zapewniam że to nie jet torba pokazowa, poczytaj o wełnie i filcu, to nie wata ;)

      Usuń
    2. Dzięki za info -no to teraz zachorowałam na taką torbę :) Dużo pracy ale efekt wart poświęcenia. Znalazłam ten post z torbami o którym wspominałam http://irinapetrenko.blogspot.ie/2015/05/renatos-veltinis.html

      Usuń
    3. Znam dziewczyny :) U Renaty byłam na warsztacie z malowania , pisałam o tym tu http://malinowo-waniliowo.blogspot.com/2015/04/malowanie-filcem.html, tam jest link też do bloga Akademii Rękodzieła Bocian gdzie jest cała fotorelacja :) Po kwiatku mnie rozpoznasz ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. super ta torebka :)
    http://taksobierobie.blogspot.com/
    zapraszam do mnie...dopiero zaczynam i chętnie przeczytam opinie czy mam jakieś predyspozycje ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowności, przepiękne rzeczy tworzysz :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)