Tych wiewiórek było sporo, jedne ostrożne inne wręcz wścibskie :) Ta akurat była z tych bardzo ciekawskich, ale jej się to opłaciło ponieważ dostała jednego, jedynego orzeszka którego moje dzieci zorganizowały od pewnej Pani :) Zainteresowanie ta wiewiórka wzbudziła ogromne gdyż obok przechodziła wycieczka fancuskojęzyczna, która skupiła się na tym jak tam "nasza" wiewiórka gryzie orzeszka. Te gryzonie są największymi gwiazdami w warszawie bo dziennie maja tysiące sesji fotograficznych :)
jaka fajna ruda wiewiórka:-) pewnie orzeszków szukała a tu tylko same gofry:)
OdpowiedzUsuńdzieciaczki pewnie miały super zabawę, wyglądają jak aniołki:-)
Tych wiewiórek było sporo, jedne ostrożne inne wręcz wścibskie :)
OdpowiedzUsuńTa akurat była z tych bardzo ciekawskich, ale jej się to opłaciło ponieważ dostała jednego, jedynego orzeszka którego moje dzieci zorganizowały od pewnej Pani :) Zainteresowanie ta wiewiórka wzbudziła ogromne gdyż obok przechodziła wycieczka fancuskojęzyczna, która skupiła się na tym jak tam "nasza" wiewiórka gryzie orzeszka.
Te gryzonie są największymi gwiazdami w warszawie bo dziennie maja tysiące sesji fotograficznych :)