Od wczoraj przybyło nam truskawek !
Przy okazji szycia truskawek uszyłam w oto ten igielnik. Który to jutro pojedzie do Warszawy jako drobny prezent dla mojej przyjaciółki :)
Z szyciem na ten weekend koniec, haftowania też nie będzie - wielka szkoda bo juz mi rączki drżą ... :)
Ale za to będzie długa podróż, duże miasto i licze bardzo, dobra pogoda !


No Kochana, widzę że zaszalałaś z truskaweczkami:) - masowa produkcja:)
OdpowiedzUsuńa igielniczek jak marzenie, już zazdroszczę Twojej przyjaciółce tak pięknego prezentu:):)
Życzę miłej podróży, pięknej pogody i niezapomnianych chwil spędzonych z przyjaciółką:)
Wprawy nabrałam z tymi truskawkami :) szaleństwo ...
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniu:)
Jak tu się zrobiło truskawkowo :) A igielnik jest prześliczny!
OdpowiedzUsuńJakie cudne truskaweczki - owocowe szaleństwo!!! :-)
OdpowiedzUsuń