.

czwartek, 13 marca 2014

Żaba.





Wielkość wisiora 3 cm.
To moja pierwsza taka ozdoba.
Miał być kwiatek, potem ptaszek ale w końcu wyhaftowałam - żabę!\

Wzór - Kazuko Aoki, odrobinę przerobiony.
Koraliki szklane Mill Hill i nić metalizowana Kreinik, mulina DMC i len od Chagi !
Musiałam wspomagać się lupą bo ten naturalny len ma drobny splot ale krzyżyki wyszły równe.







...

Miłego dnia!







22 komentarze:

  1. Bardzo wiosenny wisiorek, jest super!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No, jak na pierwszy raz calkiem niezle:) Kolejne wisorki na pewno beda lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego jestem bardzo dumna :)

      Usuń
    2. No i bardzo dobrze, bo trezba byc zadowolonym ze swoich prac:)
      A wiesz, ze ja dalej nie widze tej zaby:( Zagladam tu drugi raz i jakbys nie napisala, ze to zaba to bym nie zgadla:( Myslalam, ze to taki esek floresek, abstrakcyjny wzor:P

      Usuń
    3. Piegucha, wyobraźnia ! ;))
      Skoro mój Ślubny, który na wróbla i sikorkę mówi gil a wszystkie sarny to łosie dla niego, kiedy pokazałam mu wisior nie mówiąc co, kogo przedstawia od razu poznał żabę! To znaczy że to ŻABA :))))))))

      Usuń
  3. Żabka medalowa! A tu okolicznościowy wiersz :)

    Pewna pani na Marszałkowskiej
    kupowała synkę z groskiem
    w towazystwie swego męza, ponurego draba;

    wychodzą ze sklepu, pani w sloch,
    w ksyk i w lament: - Męzu, och, och!
    popats, popats, jaka strasna zaba!

    Mąz był wyżsy uzędnik, psetarł mgłę w okulaze
    i mowi: - Zecywiście cos skace po trotuaze!

    cy to zaba, cy tez nie,
    w kazdym razie ja tym zainteresuję się;

    zaraz zadzwonię do Cesława,
    a Cesław niech zadzwoni do Symona -
    nie wypada, zeby Warsawa
    była na "takie coś" narazona.

    Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
    wrescie schwytano zabę koło Nowego Świata;
    a zeby sprawa zaby nie odesła w mglistość,
    uządzono historycną urocystość;

    ustawiono trybuny,
    spędzono tłumy,
    "Stselców" i "Federastów"
    - Słowem, całe miasto.

    Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
    i kiedy odgzmiały wsystkie "hurra",
    Wysoka Figura zece tak:

    - Wspólnym wysiłkiem ządu i społecenstwa
    pozbyliśmy się zabiego bezecenstwa -
    panowie, do gory głowy i syje!

    A społecenstwo: - Zecywiscie,
    dobze, ze tę zabę złapaliście,
    wsyscy pseto zawołajmy: "Niech zyje!"

    K. I. Gałczyński

    OdpowiedzUsuń
  4. Żab tak ogólnie mówiąc nie znoszę z jednym wyjątkiem, zielone żabki są prześliczne, nawet wzięłabym je do ręki:) Wisiorek naprawdę bardzo fajny:) M S-P

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest Le Żaba. Cudna żaba. Świetny pomysł i wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko ją pilnuj aby gdzieś nie odkumkała :), podobno bociany już przyleciały :))) Fajnie wyszedł wisior, mam taką bazę tylko że w brązie, ale jakoś ciężko się do niej zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Chaga !
    Bociana widziałam, przyleciały!
    A gdzieś słyszałam że wcale im żaby nie smakują ;)
    Mam jeszcze dwie bazy, może coś wymodzę jeszcze ! Zabierałam się za te wisiory 2 lata ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo wiosenny wisiorek!

    OdpowiedzUsuń
  9. Żaba wygląda bardzo wiosennie.
    Pozdrawiam,
    J:0)

    OdpowiedzUsuń
  10. Alinko ta żaba jest przepiękna. Gdyby koraliki były innego koloru mogłaby robić za rzekotkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Charming toad pendant :)

    Hugs,
    Tatyana

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)