Wielkość wisiora 3 cm.
To moja pierwsza taka ozdoba.
Miał być kwiatek, potem ptaszek ale w końcu wyhaftowałam - żabę!\
Wzór - Kazuko Aoki, odrobinę przerobiony.
Koraliki szklane Mill Hill i nić metalizowana Kreinik, mulina DMC i len od Chagi !
Musiałam wspomagać się lupą bo ten naturalny len ma drobny splot ale krzyżyki wyszły równe.
...
Miłego dnia!
Ale urocze malenstwo :)
OdpowiedzUsuńBardzo wiosenny wisiorek, jest super!!
OdpowiedzUsuńNo, jak na pierwszy raz calkiem niezle:) Kolejne wisorki na pewno beda lepsze:)
OdpowiedzUsuńZ tego jestem bardzo dumna :)
UsuńNo i bardzo dobrze, bo trezba byc zadowolonym ze swoich prac:)
UsuńA wiesz, ze ja dalej nie widze tej zaby:( Zagladam tu drugi raz i jakbys nie napisala, ze to zaba to bym nie zgadla:( Myslalam, ze to taki esek floresek, abstrakcyjny wzor:P
Piegucha, wyobraźnia ! ;))
UsuńSkoro mój Ślubny, który na wróbla i sikorkę mówi gil a wszystkie sarny to łosie dla niego, kiedy pokazałam mu wisior nie mówiąc co, kogo przedstawia od razu poznał żabę! To znaczy że to ŻABA :))))))))
Żabka medalowa! A tu okolicznościowy wiersz :)
OdpowiedzUsuńPewna pani na Marszałkowskiej
kupowała synkę z groskiem
w towazystwie swego męza, ponurego draba;
wychodzą ze sklepu, pani w sloch,
w ksyk i w lament: - Męzu, och, och!
popats, popats, jaka strasna zaba!
Mąz był wyżsy uzędnik, psetarł mgłę w okulaze
i mowi: - Zecywiście cos skace po trotuaze!
cy to zaba, cy tez nie,
w kazdym razie ja tym zainteresuję się;
zaraz zadzwonię do Cesława,
a Cesław niech zadzwoni do Symona -
nie wypada, zeby Warsawa
była na "takie coś" narazona.
Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
wrescie schwytano zabę koło Nowego Świata;
a zeby sprawa zaby nie odesła w mglistość,
uządzono historycną urocystość;
ustawiono trybuny,
spędzono tłumy,
"Stselców" i "Federastów"
- Słowem, całe miasto.
Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
i kiedy odgzmiały wsystkie "hurra",
Wysoka Figura zece tak:
- Wspólnym wysiłkiem ządu i społecenstwa
pozbyliśmy się zabiego bezecenstwa -
panowie, do gory głowy i syje!
A społecenstwo: - Zecywiscie,
dobze, ze tę zabę złapaliście,
wsyscy pseto zawołajmy: "Niech zyje!"
K. I. Gałczyński
Super! Dzięki!
UsuńŻab tak ogólnie mówiąc nie znoszę z jednym wyjątkiem, zielone żabki są prześliczne, nawet wzięłabym je do ręki:) Wisiorek naprawdę bardzo fajny:) M S-P
OdpowiedzUsuńZielone żabki są śliczne!
UsuńŚliczna żaba, lubię żaby.
OdpowiedzUsuńJe też lubię żaby :)
UsuńTo jest Le Żaba. Cudna żaba. Świetny pomysł i wykonanie.
OdpowiedzUsuńTylko ją pilnuj aby gdzieś nie odkumkała :), podobno bociany już przyleciały :))) Fajnie wyszedł wisior, mam taką bazę tylko że w brązie, ale jakoś ciężko się do niej zabrać.
OdpowiedzUsuńDzięki Chaga !
OdpowiedzUsuńBociana widziałam, przyleciały!
A gdzieś słyszałam że wcale im żaby nie smakują ;)
Mam jeszcze dwie bazy, może coś wymodzę jeszcze ! Zabierałam się za te wisiory 2 lata ...
Bardzo wiosenny wisiorek!
OdpowiedzUsuńОчень красиво!
OdpowiedzUsuńŻaba wygląda bardzo wiosennie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
J:0)
Alinko ta żaba jest przepiękna. Gdyby koraliki były innego koloru mogłaby robić za rzekotkę :)))
OdpowiedzUsuńSuper wisior☺
OdpowiedzUsuńCharming toad pendant :)
OdpowiedzUsuńHugs,
Tatyana
Rozkoszna!
OdpowiedzUsuń