Haft dwiema nitkami co jedną nitke lnu? O kurczę to chyba było ,,ciasno" haftować? Ale dzięki temu wzorek choć mały jest bardzie wypukły i przestrzenny, fajny drobiazg!
Nie było ciasno bo len dość luźny był. Po wyhaftowaniu w ramach eksperymentu wsadziłam obrazek do gorącej bardzo wody - len nie lubi wysokiej temperatury , kurczy się. Chyba wyszło :) Nie mam tylko łańcucha do tego, może na sznurku jakimś to zawieszę ... nie wiem jeszcze.
Haftowane zawieszki bardzo mi się podobają, właśnie nad kilkoma pracuję. Twoja wygląda bardzo ciekawie, tylko ta gęstość ściegu mnie niepokoi :( Koty super!
Bardzo eleganckie te Twoje dzwonki- urocza drobnostka!
OdpowiedzUsuńTwoje koty lubią portrety..., a my lubimy je oglądać (ja szczególnie!) Ach, te oczy Hektora!!!
Ciężko jest go namówić aby oczy skierował do obiektywu !
UsuńDzięki Iwonko :)
Haft w wisiorku, na żywo, musi być malutki:) Bardzo misterny.
OdpowiedzUsuńKoty pięknie zapozowały. Moje coś nie przepadają za portretami. Zawsze się poruszą:)
Nie dziwię się, że koty uwielbiają pozować skoro są takie fotogeniczne, a właścicielka robi im świetne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńHaft dwiema nitkami co jedną nitke lnu? O kurczę to chyba było ,,ciasno" haftować? Ale dzięki temu wzorek choć mały jest bardzie wypukły i przestrzenny, fajny drobiazg!
OdpowiedzUsuńNie było ciasno bo len dość luźny był. Po wyhaftowaniu w ramach eksperymentu wsadziłam obrazek do gorącej bardzo wody - len nie lubi wysokiej temperatury , kurczy się. Chyba wyszło :)
UsuńNie mam tylko łańcucha do tego, może na sznurku jakimś to zawieszę ... nie wiem jeszcze.
Ja w dzieciństwie wieszałam sobie na szyji wisiorki na warkoczykach uplecionych z muliny :-)))
UsuńTo jest bardzo dobry pomysł :)))))))
UsuńDzięki !
Piękny wisiorek, a koty takie dostojne, oczy Hektora są hipnotyzujące:) M S-P
OdpowiedzUsuńPięknie wyszedł ten wisiorek:)
OdpowiedzUsuńA koty przecudne!!
Dzwoneczki słodkie a koty masz wspaniałe. Szczególnie Rudy do mnie przemawia bo lubię łaciate dachowce.
OdpowiedzUsuńSłodkie maleństwo :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
śliczne dzwoneczki, i niezapominajki z poprzedniego postu także piękne! Masz chyba bardzo charakterne kotki, widać to po oczach!
OdpowiedzUsuńDaniela dziękuję! A koty - to tylko pozory ... bardzo spokojne :)
UsuńHaftowane zawieszki bardzo mi się podobają, właśnie nad kilkoma pracuję. Twoja wygląda bardzo ciekawie, tylko ta gęstość ściegu mnie niepokoi :(
OdpowiedzUsuńKoty super!
Małe cudeńko:)
OdpowiedzUsuńCudeńko faktycznie! Bardzo mi się podobają też Twoje niezapominajki. Strasznie wiosenne klimaty u Ciebie....Pięknie!
OdpowiedzUsuńŚliczny wisiorek:)
OdpowiedzUsuń