Pamiętacie ten mój dywanik ?
Zaczęłam go już jakiś czas temu i nie skończyłam ...
Prułam go chyba ze sto razy bo nie mogłam uzyskać idealnego koła.
Nie wiedziałam ile i kiedy mam dodawać oczek ...
Dywan mi falował albo się zwijał ...
Będąc w pasmanterii w Gdyni wyżaliłam się w tym temacie Pani pracującej tam
a ona udzieliła mi cennej porady :)
Jak się okazuje nie ma schematu na dodawanie oczek w takim kole z Hoooked Zpagetti.
Trzeba to robić "na oko".
Trochę za mały jest ale na dziś wyczerpałam moje zapasy Hoooked Zpaghetti.
Mam w planie jeszcze jeden taki dywan , o większej średnicy :)
Ale muszę szydełko odłożyć na jakiś czas, czas wracać do igły !
Pozdrawiam Was serdecznie :)
Podziwiam za zacięcie i upór :) Dywaniki świetny!
OdpowiedzUsuńPiękny dywanik, uroczo wygląda :)
OdpowiedzUsuńpiękny :) masz niesamowite umiejętności :)
OdpowiedzUsuńSuper się prezentuje - fantastyczna torebka z posta poniżej ! Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńOsz Ty uparta bestio! Ale wracaj do igły bo czekamy :-)))!
OdpowiedzUsuńŚwietny wyszedł!
OdpowiedzUsuńCudny jest!!!♥
OdpowiedzUsuńCudnie wyszło!
OdpowiedzUsuńJa kroje na paski podoszulki i chcę zrobić taki dywanik.
Jestem własnie na etapie prucia ;-)))))) bo się zawija
Mi najwygodniej było szydełkować ten dywanik przy stoliku, gdzie mogłam często go odkładać i kontrolować dobieranie oczek. Trzeba robić bardzo luźno ale to też zależy do grubości nici bo ona się zmienia w trakcie robienia ... no i nie da się równomiernie dobierać oczek tylko z czuciem .
UsuńSzybko się pruje ale i szydełkuje się to bardzo szybko :)
bardzo fajny dobór kolorów, mam w planach wykonanie dywanika, jak mój pies spoważnieje. A wczoraj wydziergałam z hoooked moje pierwsze dzieło z którego jestem bardzo dumna :) http://handmadeiwiecej.blogspot.com/2014/08/koszyk-z-uszami.html
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Dzięki :)
UsuńBałam się o moje koty , że zrobią sobie z dywaników moich drapaczki ale dotychczas traktują moją pracę z szacunkiem :)
Idę oglądać Twoje dzieło :)