Święto ulicy.
Tak wygląda święto ulicy w Połczynie Zdroju :)
Pięknie, prawda ?
Palę w kominku i robię na drutach!
Nie będzie to czapka ani torba ...
To będzie coś ciepłego :)
Mój kot pers zmienił fryz ;)
Może teraz udawać kota rasy syjamskiej ...
Jest golony przez weterynarza co kilka miesięcy, względy zdrowotne .
Zbyt gęstą ma sierść.
Bez obawy , zimno mu nie jest .
Kubraczka dziergać mu nie będę ;)
Zresztą on jest kotem domowym ,
nie wychodzi z domu bo nie lubi.
...
Na tamborku mam drzewa. Od dawna za mną chodził ten wzór.
Wydawało się że wór jest bardzo prosty a jednak ... dłubię i dłubię.
...
Pozdrawiam Was ciepło.
Pięknie wyglądają parasolki, wprost ślicznie. A kot chyba zadowolony?
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem co to będzie niebieskiego, może rękawiczki?
Drzewa już piękne. M S-P
Kot jest bardzo zadowolony! Przez to że wygląda śmiesznie jest częściej głaskany :)
UsuńParasolki...piękny widok! Drzewa...mroczne drzewa...czyżby Halloweenowy hafcik na tamborku?;)
OdpowiedzUsuńNie :)))))
UsuńParasolki cudne!
OdpowiedzUsuńMy niestety nie mamy kominka ale już wyciągnęliśmy wielkie filiżanki na pyszne herbatki z.... nalewką ;-)))
Parasolki wyglądają super ! Śliczne kociaki :)
OdpowiedzUsuńParasolki tworzą świetny efekt!
OdpowiedzUsuńA drzewa tak już mają, że wydają się pozornie łatwe, a potrafią dać w kość. Kiedyś haftowałam wzór Renato Paroli :)
Kot wygląda jak lew! A szczególnie ogonek:)
Ależ fajnie wyglądają te parasolki :) Kociakowi super w takiej fryzurce :)
OdpowiedzUsuńMusi się superancko dziergać przy kominku :)
Pozdrawiam :)
Ciekawy hafcik na tamborku:)
OdpowiedzUsuńParasolki sa super! A kociak...jak nie Twoj!
OdpowiedzUsuńPomysł z parasolkami super.
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie sobie te parasolki zagospodarowali:)
OdpowiedzUsuńWiem jaki milutki w dotyku jest obecnie twój kot - goliłam swojego norweskiego leśnego i uwielbiałam potem głaskać, to aksamitne cieplutkie futerko...
Drzewo pewno z książeczki "What Delilah did ?" , ja na razie z tej publikacji "załatwiłam" tylko liska.
Niesamowicie wyglądają te parasolki! Kociak przeuroczy :)
OdpowiedzUsuńParasolki wyglądają cudnie :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę kominka. No i wygrzewania się przy nim przy robótkowaniu :)
Parasolkowy dach, zapiera dech w piersiach, jest zjawiskowy!
OdpowiedzUsuńParasolki zachwycające. Nowy hafcik -czyżby coś na Halloween?
OdpowiedzUsuńNo i dzięki zabawie u Chagi trafiłam do malinowej.... że to pers nigdy bym nie zgadła, też mam..... ale golę ją tylko tu i ówdzie, na łaciato, tam gdzie nie damy rady ogarnąć mumraków.
OdpowiedzUsuńPodobny do mojego syjama.
OdpowiedzUsuńW tamtym roku w maju odwiedziłam po raz drogi Połczyn. Cudowny zakątek a z tymi parasolkami obłędny. Już wiem skąd Łódź ściągnęła dekorację na noc światła.