.

środa, 27 sierpnia 2014

Parasolki.


Święto ulicy. 

Tak wygląda święto ulicy w Połczynie Zdroju :)

Pięknie, prawda ? 





Palę w kominku i robię na drutach! 

Nie będzie to czapka ani torba  ...

To będzie coś ciepłego :) 




Mój kot pers zmienił fryz ;)

Może teraz udawać kota rasy syjamskiej ...

Jest golony przez weterynarza co kilka miesięcy, względy zdrowotne .
Zbyt gęstą ma sierść.

Bez obawy , zimno mu nie jest .

Kubraczka dziergać mu nie będę ;)

Zresztą on jest kotem domowym ,
 nie wychodzi z domu bo nie lubi.





...

Na tamborku mam drzewa. Od dawna za mną chodził ten wzór.
Wydawało się że wór jest bardzo prosty a jednak ...  dłubię i dłubię.




...

Pozdrawiam Was ciepło.



18 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądają parasolki, wprost ślicznie. A kot chyba zadowolony?
    Ciekawa jestem co to będzie niebieskiego, może rękawiczki?
    Drzewa już piękne. M S-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot jest bardzo zadowolony! Przez to że wygląda śmiesznie jest częściej głaskany :)

      Usuń
  2. Parasolki...piękny widok! Drzewa...mroczne drzewa...czyżby Halloweenowy hafcik na tamborku?;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Parasolki cudne!
    My niestety nie mamy kominka ale już wyciągnęliśmy wielkie filiżanki na pyszne herbatki z.... nalewką ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Parasolki wyglądają super ! Śliczne kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Parasolki tworzą świetny efekt!
    A drzewa tak już mają, że wydają się pozornie łatwe, a potrafią dać w kość. Kiedyś haftowałam wzór Renato Paroli :)
    Kot wygląda jak lew! A szczególnie ogonek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ fajnie wyglądają te parasolki :) Kociakowi super w takiej fryzurce :)
    Musi się superancko dziergać przy kominku :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parasolki sa super! A kociak...jak nie Twoj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie sobie te parasolki zagospodarowali:)
    Wiem jaki milutki w dotyku jest obecnie twój kot - goliłam swojego norweskiego leśnego i uwielbiałam potem głaskać, to aksamitne cieplutkie futerko...
    Drzewo pewno z książeczki "What Delilah did ?" , ja na razie z tej publikacji "załatwiłam" tylko liska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowicie wyglądają te parasolki! Kociak przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Parasolki wyglądają cudnie :)
    Zazdroszczę kominka. No i wygrzewania się przy nim przy robótkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Parasolkowy dach, zapiera dech w piersiach, jest zjawiskowy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Parasolki zachwycające. Nowy hafcik -czyżby coś na Halloween?

    OdpowiedzUsuń
  13. No i dzięki zabawie u Chagi trafiłam do malinowej.... że to pers nigdy bym nie zgadła, też mam..... ale golę ją tylko tu i ówdzie, na łaciato, tam gdzie nie damy rady ogarnąć mumraków.

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobny do mojego syjama.
    W tamtym roku w maju odwiedziłam po raz drogi Połczyn. Cudowny zakątek a z tymi parasolkami obłędny. Już wiem skąd Łódź ściągnęła dekorację na noc światła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)