.

czwartek, 21 maja 2015

Malowanie wełną.


Filcowania ciąg dalszy.
Filcowania na mokro - nie "na sucho" igłą.
Ćwiczę malowanie i poszukuję idealnego kształtu ...
Tak to mi wychodzi.
Przyznam że malowanie i filcowanie mniejszych form jest trudniejsze.
O wiele łatwiej jest "manewrować" na czymś większym.
Do tego trzeba pamiętać o kurczliwości wełny co wpływa na to że obrazek zostaje "wchłonięty" przez wełnę i zbyt rozmyty.
 O ile takie rozmycie nie jest celowe to obrazek taje sie blady.
Maki filcuje się bardzo przyjemnie :)
Na pewno będę do nich wracać.












Chanel o poranku :)

22 komentarze:

  1. Pięknie Ci to wychodzi. A rozmycie na pierwszym etui wygląda jak zamierzony efekt malarski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Do malowania pierwszego użyłam nitek z włóczki wełnianej aby "udawały" trawkę a te rozmyte kwiatki to takie wełniane kulki które wtapiając się w wełnę wyglądają na rozmyte, lekkie ..
      Dzięki Edyta :)

      Usuń
  2. Śliczne filcusie :) A to duże z makiem to początek torebki, czy etui do czegoś dużego?
    Kocio jaki dostojny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten duży mak to torebka , tylko jeszcze bez rączek - będę musiała doszyć gotowe bądź ufilcowane ... przyznam się że z lenistwa nie filcowałam rączek razem z torebką. Bardzo dużo jest przy nich zabawy, aby były odpowiedniej grubości i jednakowe ... ale z dopasowaniem gotowych raczek tez nie jest łatwo.

      Usuń
    2. Jestem ciekawa końcowego efektu przy tej torebce :) Zapowiada się bardzo ładnie :D

      Usuń
    3. Muszę się zmobilizować i powykańczać te torebki bez rączek, bo już nazbierało mi sie takich nie dokończonych ... dlatego chyba warto robić rączki razem z torebką , nie muszę o nich potem myśleć :)

      Usuń
  3. Ciężko byłoby mi się zdecydować, który bardziej się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie Ci to wychodzi. Pierwsze etui jest w przecudownych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne!
    Masz niesamowity talent!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie Twoje prace mi się podobają, są prześliczne ! Chanel wspaniale się prezentuje na parapecie, szczególnie w towarzystwie czarownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanelka jest największą rozrabiarą , niszczy mi wszystkie roślinki doniczkowe w domu :)

      Usuń
  7. I kolejne cudeńka Alinki!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy Chanel to jeden z kiciusiów z lasu? :)
    Szarość z czerwienią rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, to jeden z czterech znalezionych przy leśnej drodze ... U mnie mieszkają trzy a czwartemu znalazłam dobry dom u koleżanki - często go odwiedzam :) kota znaczy .
      Dziękuję Aga :)

      Usuń
  9. Piękne,podziwiam zręczność, estetykę i gust.
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  10. Kobieta renesansu z Ciebie :) Drugi pokrowiec bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)