Ja wiem że nie czas i nie pora i że jeszcze za wcześnie ..... na truskawki !
Wczoraj byłam w Gdyni, zrobiłam drobne zakupy na Starowiejskiej :) , trochę bawełny kolorowej , w kropeczki i kratki ...
Musiałam koniecznie zrobić dla mojej córeczki, fanki bajek o Trukawkowym Ciastku, troche truskawek !Piękny dzień dziś!
Na słodkości nas dziś wzięło. Muffiny z bezą, mega słodkie. Zrobiłąam szybko zdjęcie bo znikać zaczęły szybciutko, zanim porządnie wystygły. Najmłodszemu zasmakował spód, czyli ciasto, bezową góre oddał mi, strasznie słodkie ! Beza ciut za ciemna mi wyszła, powinnam była wyjąć chyba szybciej te muffiny z piekanika.
Teraz coś trzeba zrobić z tymi świeżo zdobytymi kaloriami :)

Piękne! A wiesz, że ja mam już od trzech miesięcy odrysowaną podobną truskawkę na materiale i nie mogę z nią trafić w okolice maszyny;)Może Twoje śliczne truskaweczki mnie do tego zmotywują:)))
OdpowiedzUsuńTeż tak mam czasem, ale te truskawki to 10 minut roboty :) uszyłam je pijąc kawe, korzystając z chwili ciszy i spokoju w domu!
OdpowiedzUsuńTruskaweczki - słodkie jak cukiereczki :) Ładne!
OdpowiedzUsuńsłodko wszystko wygląda pięknie
OdpowiedzUsuńcudnie wyszły Ci te truskaweczki:) to jeszcze do kompletu musisz uszyć śliwkę, pomarańczkę, cytrynkę, jagódkę i malinkę...hihi, moja córeczka też uwielbia tę bajkę:):):)
OdpowiedzUsuńa mufinki wyglądają baaaardzo apetycznie, pozdrawiam cieplutko:)
To mi zabiłaś ćwieka z tą maliną ! Myślałam o tym nawet :)
OdpowiedzUsuń