Zapisy do zabawy minęły dawno temu ale tak bardzo podobały mi się Wasze słoiczki , że postanowiłam jakiś czas temu zrobić swój !
I tak o to one wyglądają, są dwa jeden do nitek a drugi na resztki tkanin.
Wczoraj przeprosiłam się z moimi różami, tylko bardzo powoli idzie mi haftowanie. Chyba ślepne, pocieszam się tym że kiedyś jak już zupełnie będzie źle to kupię ogromniastą lupę :) i dalej będę haftować !
Pracy w ogrodzie jest pełno, będąc w ciąży więcej potrafiłam zrobić niż teraz. Jędrula jest strasznie obsorbujący od pary tygodni, mówią że to taka faza rozwojowa ... A był z niego taki fajny wesoły i spokojny maluch. Za to teraz ciągle jojczy, pilnuje każdego kroku, w nocy też.
Mąż w delegacji a ja z trójką sama. Czasami to jest trudne, niech on już wraca ...
Świetny pomysł z tym słoiczkiem na szmatki:) Oba słoiczki prezentują się pięknie:) A tak w ogóle z tymi słoiczkami to fajna sprawa, bo wiadomo gdzie wrzucać resztki, a potem jeszcze można je przetworzyć. Ja zbieram też w poszewkę na jasiek resztki ocieplinki, pozostającą z szycia patchworków. Uszyłam już z tych resztek kila poduszeczek, zwłaszcza jeśli potrzebna jest jakaś niewymiarowa, jakiej nie ma w sklepie. No a z dziećmi to tak jest - im starsze tym więcej problemów, a już z nastolatkami... Ja mam dwójkę dzieciaczków (16 i 8 lat) i też czasami "niewyrabiam". Ale jakby ich nie było, to życie nie miałoby sensu! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyglądają Twoje słoiczki, ślicznie przyozdobione, szczególnie fajne są te pomponiki:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę duuuuuużo cierpliwości i wytrwałości:)