Przymiarki do powertexu robiłam już od jakiegoś czasu.
Ale jakoś specjalnie nie byłam tematem rzeźb zainteresowana a jednak !
Musiałam zrobić taką "rzeźbę".
Poszłam na łatwiznę i wykorzystałam gotową główkę gipsową.
Jeśli ktoś jeszcze nie zna powertexu to dodam że jest to utwardzacz do tkanin i papieru.
Jest to płyn którym nasącza się kawałki materiału i owija stelaż,
który może być druciany lub styropianowy.
Użyłam szaroniebieskiego powertexu, gotowa gipsowa główka ,
stary cienki szal z wiskozy i kawałki bawełny , drut, taśma klejąca, styropian.
Wszystko to zamontowałam na metalowym grubym pręcie wkręconym w kostkę z drewna.
Odrobina farby kredowej białej i turkusowej nadała efekt kamienie.
Postać moja ma ok 40 cm wysokości i jest bardzo lekka.
Powertex po wyschnięciu skleił i usztywnił materiał.
Gdybym chciała to wystawić do ogrodu - musiałabym jeszcze nanieść
warstwę werniksu ochronnego.
Zimno jakoś, tylko u mnie ?
...
niesamowite..
OdpowiedzUsuńEkstra! Jesteś niemożliwa! Same cuda wychodzą spod Twych rąk!
OdpowiedzUsuńJa nawet nie słyszałam o takiej technice:)
O jeżu ale śliczność :)))
OdpowiedzUsuńSuper pomysł. Wygląda jakby całość była wyrzeźbiona:)
OdpowiedzUsuńAnioł cudny, chociaż to nie moja bajka taka chemia. Wole naturalne surowce.
OdpowiedzUsuńTo preparat bezpieczny dla środowiska, na bazie wody a preparaty inne które nas otaczają wszędzie są bardziej sztuczne chemiczne niż ten utwardzacz. Poza tym nie namawiam i nie nakłaniam a tylko eksperymentuję :) Każdy robi to co lubi.
UsuńPiękny, wręcz idealny.
OdpowiedzUsuńTwoje poszukiwania i eksperymenty dają niezwykłe efekty :-)
OdpowiedzUsuńPiękny anioł !!!
OdpowiedzUsuńPiękny anioł.
OdpowiedzUsuńPiękny anioł...taki na uwięzi ...
OdpowiedzUsuńjednym słowem WOW
OdpowiedzUsuńSuper efekt! Od pewnego czasu ciekawi mnie ta technika, chyba też zacznę eksperymentować, podoba mi się taka zabawa :))
OdpowiedzUsuńŚliczny... Taki dramatyczny. Podziwiam i zapraszam do oglądania moich aniołów.
OdpowiedzUsuń