.

piątek, 10 lipca 2015

Anioł.



Przymiarki do powertexu robiłam już od jakiegoś czasu.
Ale jakoś specjalnie nie byłam tematem rzeźb zainteresowana a jednak !
Musiałam zrobić taką "rzeźbę".
Poszłam na łatwiznę i wykorzystałam gotową główkę gipsową.
Jeśli ktoś jeszcze nie zna powertexu to dodam że jest to utwardzacz do tkanin i papieru.
Jest to płyn którym nasącza się kawałki materiału i owija stelaż,
 który może być druciany lub styropianowy.

Użyłam szaroniebieskiego powertexu, gotowa gipsowa główka , 
stary cienki szal z wiskozy i kawałki bawełny , drut, taśma klejąca, styropian.
Wszystko to zamontowałam na metalowym grubym pręcie wkręconym w kostkę z drewna.
Odrobina farby kredowej białej i turkusowej nadała efekt kamienie.
Postać moja ma ok 40 cm wysokości i jest bardzo lekka.
Powertex po wyschnięciu skleił i usztywnił materiał.

Gdybym chciała to wystawić do ogrodu - musiałabym jeszcze nanieść 
warstwę werniksu ochronnego.













Zimno jakoś, tylko u mnie ?

...

14 komentarzy:

  1. Ekstra! Jesteś niemożliwa! Same cuda wychodzą spod Twych rąk!
    Ja nawet nie słyszałam o takiej technice:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jeżu ale śliczność :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł. Wygląda jakby całość była wyrzeźbiona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anioł cudny, chociaż to nie moja bajka taka chemia. Wole naturalne surowce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To preparat bezpieczny dla środowiska, na bazie wody a preparaty inne które nas otaczają wszędzie są bardziej sztuczne chemiczne niż ten utwardzacz. Poza tym nie namawiam i nie nakłaniam a tylko eksperymentuję :) Każdy robi to co lubi.

      Usuń
  5. Twoje poszukiwania i eksperymenty dają niezwykłe efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny anioł...taki na uwięzi ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super efekt! Od pewnego czasu ciekawi mnie ta technika, chyba też zacznę eksperymentować, podoba mi się taka zabawa :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny... Taki dramatyczny. Podziwiam i zapraszam do oglądania moich aniołów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)